Lepszy gamepad! Część 3 procesu ulepszania komputera


Poniżej znajduje się przydługawy wstęp o dylematach z wyborem pada. Jeśli szukasz konkretów, przewiń niżej, mniej więcej o jeden ekran.

Pad do Xbox 360 – czy może być coś lepszego do PC?

Już jakiś czas temu zaopatrzyłem się w gamepada od Xbox 360 dedykowanego dla Windows. Niesamowicie wygodny pad, świetnie współpracuje z grami, przez co sterowanie jest wygodne i łatwe. Jedyny minus – tragiczny krzyżak. Na początku wydawał mi się całkiem przemyślany, ale dłuższe posiedzenie z Mortal Kombat IX i paroma innymi bijatykami uzmysłowiły mi, że to nie jest to. Smutna prawda jest taka, że nawet najtańsze pady z supermarketu mają lepsze krzyżaki. W pozostałym zakresie pad od Xboxa 360 był niemal idealny – świetnie leżał w dłoni, był dobrze wyważony, a obsługa przycisków i spustów była po prostu naturalna i intuicyjna. I co najważniejsze – jak każdy pad standardowo dedykowany do konsoli jest niezniszczalny. Ktokolwiek, kiedykolwiek równocześnie używał oryginalnego pada do konsoli i jakiegoś zamiennika, nawet renomowanej firmy, zauważył, że pady oryginalnie pochodzące od Microsoft czy Sony są po prostu nie do zdarcia. Niektórzy moi znajomi grają nadal na… oryginalnym DualShocku z Playstation 1. To jest osiemnastoletni, pełnoletni sprzęt komputerowy! Magia.

Od pewnego czasu chodziła za mną myśl, aby sięgnąć po więcej i znaleźć jeszcze lepszego pada. Wygodnego, współpracującego domyślnie z wszystkimi grami, wytrzymałego i w rozsądnej cenie.

XOPB
Pad do „jedynki” w porównaniu do pada z „trzystasześćdziesiątki”

Speed-link, mimo pozornego spełnienia wszystkich wymogów, ma słabą żywotność. Dwa pady tej firmy umarły śmiercią naturalną zbyt szybko, abym znów ryzykował. Razer nie przekonuje do swojej wygórowanej ceny niczym wyjątkowym. Logitech wydawał się niemal idealny, acz przyzwyczaiłem się już do xboxowego układu i to wykluczyło kolejnego konkurenta. Hama, Esperanza, Media-Tech? To są tylko tanie, tymczasowe zamienniki. Mad Catz w sumie nie oferuje wiele więcej niż oryginalny pad od Microsoftu. Na placu boju nie został nikt.

Lepszy może być tylko pad do Xbox One

Iskierką nadziei był premiera konsoli Xbox One i nowego kontrolera. W sieci zebrał on mnóstwo pozytywnych opinii i został określony jako jeszcze lepsza wersja swojego poprzednika i jego naturalna ewolucja. W nowo rozgorzałej wojnie pomiędzy nowym Xboxem i Playstation 4 w zasadzie jedynym argumentem sprzętowym przemawiającym za konsolą od Microsoftu był gamepad. I znowu był problem: Windows nie obsługiwał tego pada. Ponad pół roku przyszło czekać na oficjalne wsparcie od Microsoftu i wydanie sterowników.

Wrażenia

Do podłączenia pada potrzebny jest najzwyklejszy kabel mini-usb. Po zainstalowaniu sterowników system automatycznie rozpozna sprzęt i można przystąpić do grania. Co najważniejsze – wszystkie gry, które współpracowały z padem od Xboxa 360 tak samo robią to z padem od Xbox One. Test zaliczony

W dłoni pad leży jak ulał. Podobnie jak poprzednik, ale tak jakby – lepiej. Spusty lepiej leżą pod palcami, przyciski ABXY są wygodniejsze w obsłudze, gałki, mimo że mniejsze, chodzą płynniej i czulej. Drgania pada są subtelniejsze i bardziej wpasowują się w gry. Zgodnie z zapowiedziami, to ewolucja, ale nie rewolucja. Kolejny test zaliczony.

XOPCIstotne zmiany zauważymy przy trzech elementach. Gałki analogowe są mniejsze z chropowatym wykończeniem. Są bardziej czułe i mają o wiele mniejszą martwą strefę działania. Jeśli ktoś gra na padzie w FPS-y (ble!) z pewnością poczuje różnicę. W pozostałych grach zaś zauważymy, że sterowanie jest o wiele bardziej precyzyjne. Drugim elementem są spusty. Są o wiele większe, wygodniej leżą pod palcami i chodzą lżej i płynniej. Ostania zmiana – krzyżak. Powiem krótko: w końcu jest porządny i można na nim grać w bijatyki. Klasyczny, czterokierunkowy, a nie jakaś hybryda w kształcie dysku.

Ostatnia uwaga – wygląd. Biały pad od Xboxa 360 w porównaniu z następca wygląda trochę odpustowo. Czarny pad od Xbox One jest smukły i elegancki. Nie będziesz się wstydził na nim grać w obecności gości.

Werdykt: Jeżeli nadal masz pada od Xboxa 360, z pełną odpowiedzialnością rekomenduję przesiadkę. Będzie tylko lepiej. Jeżeli nie masz pada, albo masz jakiegokolwiek innego – nie wahaj się go wymienić. Król jest tylko jeden.

XOPA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *