Krótki poradnik o podróżowaniu do Pakistanu. Część 3 – Alternatywne sposoby dostania się do celu


W poprzednim wpisie opisałem szczegółowiej jak szybko można dostać się do Pakistanu z Polski drogą lotniczą. Być może komuś po głowie kręci się myśl aby dostać się tam drogą lądową lub morską. Garść wskazówek poniżej z uwzględnieniem obecnej sytuacji w Pakistanie (ocenianej z wewnątrz kraju).

Droga morska

Jakiś czas temu w miarę regularnie kursował prom z Dubaju do Karachi. Obecnie połączenie to zostało zlikwidowane, a statkami kursującymi na linii Pakistan – ZEA do Pakistanu dostać się mogą tylko obywatele tego kraju. Jeśli ktoś załapał się na jakiś duży kontenerowiec płynący do Karachi to może mówić o pewnym szczęściu.

Droga lądowa

Podróż drogą lądową oferuje o wiele więcej możliwości – zarówno co do wyboru trasy jak i środka transportu, ba, zaletą jest to, że możemy wyruszyć spod drzwi naszego domu i dojechać do Pakistanu.

Są podstawowe 3 kierunki – zachodni, północny i wschodni.

Kierunek Zachodni

Jadąc od strony zachodniej przejeżdżamy przez Bałkany, Turcję (z opcją zrobienia przyjemnej pętli przez Gruzję i Armenię) i w końcu Iran. W Turcji wizę można dostać na granicy, do Iranu o wizę trzeba zaaplikować wcześniej. Kraje bałkańskie, Gruzja i Armenia nie wymagają wiz dla Polaków.

Na tej trasie zasadniczo trzeba ominąć Syrię i Irak – tocząca się wojna sprawia, że jest po prostu niebezpiecznie, a sytuacja jest na tyle dynamiczna, ze rejony dziś uważane za spokojne i bezpieczne mogą jutro takimi nie być. Pomimo tego, ze większość ludzi jest niesamowicie gościnna i pomocna, przed podjęciem ryzyka warto się zastanowić dwa razy.

Autostop

Całą trasę z Polski do Pakistanu (i dalej do Indii) w ubiegłym roku pokonał autostopem Tomek z Wrocławia – gorąco go pozdrawiam i mu gratuluję. Najlepiej będzie odwiedzić jego blog w poszukiwaniu praktycznych wskazówek co do podróżowania stopem – link.

Iran-Pakistan-Border
Uzbrojeni mężczyźni to codzienny widok w Pakistanie. Przyzwyczaj się po przekroczeniu granicy (fot. Pakistantoday)

Uzbrojeni mężczyźni to codzienny widok w Pakistanie. Przyzwyczaj się po przekroczeniu granicy (fot. Pakistantoday)

Jeżeli już w jakikolwiek sposób uda się dotrzeć do Turcji, otwiera się przed nami świat dalekobieżnych i niedrogich kolei. Na liście rzeczy do zrobienia mam kolej ze Stambułu do Teheranu (przy pomocy kolei tureckich), a jak ktoś chce, może wyruszyć dalej do Zahedan przy granicy z Pakistanem (kolejami irańskimi) i potem przez Quettę do Islamabadu lub Karaczi kolejami pakistańskimi (o podróżowaniu kolejami pakistańskimi w kolejnym wpisie).

Ważna uwaga! Wjeżdżając z Iranu będziemy przejeżdżać przez Beludżystan – jest to największa, najbogatsza w surowce naturalne, a jednocześnie najuboższa i najmniej zaludniona z czterech prowincji Pakistanu. Rosnące napięcia pomiędzy prowincją a rządem centralnym w Islamabadzie spowodowane są rabunkową eksploatacją złóż naturalnych Beludżystanu przez Islamabad – gdzie z drugiej strony Beludżowie i cała prowincja nie otrzymują należnych im zysków ze sprzedaży gazu i ropy. W efekcie jest to dosyć niestabilny region, gdzie ryzyko zamachów lub porwań obcokrajowców jest zwiększone, zwłaszcza w ostatnim czasie. Jednakże wszystkie służby mundurowe w Pakistanie zawsze (albo zazwyczaj) widząc cudzoziemca będą starali się mu pomóc i zapewnić bezpieczeństwo (jak już oswoją się z myślą, że jednak ktoś mógł przyjechać do nich w celach turystycznych, bo to jest zawsze szok!).

Podróżując w najbliższym czasie trzeba pamiętać o obecnej sytuacji geopolitycznej związanej z wojną domową w Jemenie – trwa tam wojna domowa pomiędzy szyickimi ugrupowaniami Huti, wspieranymi przez Iran, a obalonym rządem i plemionami sunnickimi, wspieranymi przez USA i koalicją państwa arabskich pod wodza Arabii Saudyjskiej. Iran jest szyicki i wspiera Huti. Władze Pakistanu, ku powszechnemu niezadowoleniu znacznej części społeczeństwa i moich pakistańskich znajomych, na początku kwietnia zdecydował się wesprzeć militarnie drugą stronę konfliktu.

Mamy dwa sąsiadujące państwa stojące po dwóch stronach barykad wojny toczącej się 2.000 km na południe. Nie wiadomo, jak to wpłynie w praktyce na stosunki – z pewnością pogorszy, ale czy wpłynie to na podróżowanie pomiędzy krajami – nie wiadomo.

WP_20150327_13_05_09_Pro
Uroki podróżowania pakistańskimi pociągami – widoki jak z okna więziennego.

Pakistan graniczy też z Afganistanem. Podróżowanie po Afganistanie jest teraz o wiele bardziej niebezpieczne w związku z rozpoczynającą się wiosenną ofensywa talibów. Z samego Teheranu można dostać się do Heratu w Afganistanie, ale droga do Kabulu jest długa, w złym stanie i niebezpieczna. Jeżeli macie znajomego Pasztuna, możecie rozważyć podróż z samego Kabulu, przez Jalalabad do Peszawaru. Podróżowanie do Kandaharu i dalej do Quetta zostawię tylko najodważniejszym i najbardziej doświadczonym śmiałkom.

Kierunek Północny

To chyba najpiękniejsza, ale też o wiele bardziej wymagająca trasa. Wyruszamy do Rosji (przez Moskwę lub Woroneż) do Kazachstanu, następnie przez Kirgistan do Kaszgaru w Chinach. Stamtąd wjedziemy do Pakistanu Karakoram Highway – jedną z najwyżej położonych i najpiękniejszych dróg świata.

Rosja, Kazachstan i Chiny będą wymagały uprzedniego zdobycia wizy.

Do Rosji dostaniemy się przez kraje bałtyckie, Białoruś (szeroka autostrada do Moskwy przez Mińsk, ale potrzebna jest dodatkowa wiza) lub Ukrainę. Najbardziej sprawdzona trasa wiedzie przez Moskwę, Samarę, a po przekroczeniu Uralu w rejonie Ufy można odbić w ślad za kazachskimi ciężarówkami w stronę Astany i dalej Ałma-Aty. Podróż przez olbrzymią Rosją jest przygodą samą w sobie. Olbrzymie odległości, przesympatyczni ludzie i specyficzny klimat tego kraju tworzą niezapomniane wrażenia. O podróżowaniu samochodem przez Rosję możecie poczytać więcej na blogu poświęconemu wyprawie do i z Władywostoku w 2013 r., w której brałem udział. Polecam tez znakomitą relacje Michała Patery, który w ubiegłym roku przejechał autostopem Rosję.

Potem zostaje tylko bezkres stepów Kazachstanu. Zbliżając się do Ałma-Aty trzeba odbić na Biszkek, stolice Kirgistanu, następnie do Osh, a stamtąd droga Pamir Highway na południe, odbijając na wschód w stronę przełęczy Irkeshtam, gdzie przebiega granica pomiedzy Kirgistanem a Chińską Republika Ludową. 250 km dalej znajduje się Kashgar – północny początek ponad tysiąc kilometrowej drogi Karakoram Highway. Łączy ona Pakistan z Chinami na granicy przy przełęczy Khunjerab Pass i przebiega przez jedne z najwyższych gór świata.

Generalnie choruję na podróż tymi dwiema drogami – Pamir Highway i Karakoram Highway. Mam nadzieję udać się tam wkrótce.

Kierunek Wschodni

Załóżmy, że jakimś cudem znajdujesz się w Indiach, a na dodatek udało się Ci zdobyć wizę i do Indii, i do Pakistanu – dwóch śmiertelnych wrogów z głowicami jądrowymi.

Odległość pomiędzy Amritsar, jednym z największych miast indyjskiego Pendżabu a Lahore, drugim największym miastem Pakistanu i kolebką dziedzictwa kulturowego Wielkich Mogołów to zaledwie 50 km. Co więcej – pomiędzy tymi miastami leży Wagah –  jedyne czynne lądowe przejście graniczne między tymi dwoma państwami. Jedyne i wyjątkowe, bo od lat codziennie jest urządzana tutaj uroczysta ceremonia zamknięcia granicy o zachodzie słońca. Jest to niesamowite wydarzenie łączące wojskową paradę, euforię tłumu jak na meczu krykieta, muzykę i elementy ministerstwa dziwnych kroków Monty’ego Pythona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *