Halo: Spartan Assault|

Serii Halo nie trzeba nikomu przedstawiać, to w końcu sztandarowy tytuł na konsole Xbox. Kultowa epopeja kosmiczna opowiada o walce ludzkości przeciwko obcej rasie Covenantów. Głównego obrońcę ludzkości – super żołnierza Master Chief’a zna chyba każdy, kto słyszał o czymś takim jak gry komputerowe.

Seria Halo to też exclusive na konsole Xbox (z wyjątkiem pierwszych dwóch części, które stały się kultowe na konsole, na PC szału nie zrobiły). Dla pecetowców, podobnie jak posiadaczy konsol PlayStation seria Halo to baśń z innego świata, pewna legenda i wielka nieznana. Bo co o serii Halo wiedzą inni gracze? Że to kultowa gra na konsole Xbox, w której bronimy ludzkości przed kosmitami. Tylko xboksowcy tak naprawdę mieli okazję poznać całą historię uniwersum Halo od początku do końca.

HSAB

Twórcy gry postanowili jednak przybliżyć serię szerszemu gronu graczy, wydając spin-off – Halo: Spartan Assault, grę akcji z widokiem z góry, która w pewien sposób próbuje przybliżyć graczom uniwersum i najważniejsze wydarzenia z serii Halo. A potencjalnie – przekonać do zakupu konsoli Xbox i pozostałych gier o Master Chiefie.

I co z tego wyszło?

Halo: Spartan Assault to strzelanka z widokiem z góry – w stylu klasycznego Alien Shooter. Założenia gry są dziecinnie proste – sterujemy głównym bohaterem dziesiątkując zastępy wroga podczas kilkunastu misji kampanii dla pojedynczego gracza. Grając na telefonie musimy przyzwyczaić się do schematu sterowania polegającym na operowaniu dwoma wirtualnymi analogami – jednym poruszamy bohaterem po mapie, a drugim – nakierunkowujemy celownik bohatera. Dokładnie tak samo, jak w komórkowych strzelankach, ale wszystko dzieje się w płaszczyźnie dwuwymiarowej. Przyzwyczajenie się do schematu sterowania może zająć chwilę, jednak później jest już tylko z górki.

Halo: Spartan Assault miało być z założenia uzupełnieniem historii opowiedzianej w konsolowej sadze Halo. Dla xboksowców zapewne będzie to ciekawy spin-off i rozwinięcie kilku dodatkowych wątków kampanii. Dla reszty? No cóż. Wszystko sprowadza się do tego, że jesteśmy jednym z wielu żołnierzy walczących z obca rasą Covenantów. Przydomek „Spartan” nic nie mówi, a szkoda. W końcu cała seria Halo opiera się o postać głównego bohatera będącego jednym z super żołnierzy broniących ludzkość. Tutaj jesteśmy tylko postacią po środku ekranu która ma wykonać misję. Przerywniki fabularne pomiędzy misjami rozjaśniają nieco obraz historii kosmicznego konfliktu, dzięki czemu wiemy po czyjej stronie i przeciwko komu walczymy.

HSAC

Sama kampania stara się być przynajmniej trochę różnorodna. Przed każdą z misji możemy wybrać ekwipunek spośród ubogiego arsenału, wybrać dodatkowe przedmioty i moce (w praktyce – zbędne) i ewentualne handicapy podczas misji (mniej amunicji, słabsze tarcze energetyczne, etc., co uczyni misje bardziej wymagającymi). Głównym celem większości misji jest albo dotarcie do określonego punktu na mapie albo pokonanie wszystkich wrogów (najbardziej wymagające są pojedyncze misje eskortowe lub obronne). W praktyce wszystko sprowadza się do tego, że ruszamy naprzód i strzelamy do mniejszych lub większych kosmitów. A gdy skończy się nam amunicja, łapiemy za ich giwery i strzelamy do nich z ich własnej broni.

I na tym ta gra polega. Jeżeli spojrzymy na Halo: Spartan Assault jako na pełnoprawnego przedstawiciela serii Halo, tylko w innej formule, można się tylko rozczarować. Jeśli jednak podejdziemy do tej gry jak do klasycznego, izometrycznego shootera, zalet znajdzie się więcej.

Gra punktuje bardzo dobrą, jak na produkcję mobilną, oprawą audiowizualna – trójwymiarowa grafika umili wzrok bogatymi w detale lokacjami i hordami wrogów, którzy padną pod naszym ostrzałem. Warto wspomnieć – gra będzie płynnie działać zarówno na leciwej Lumii 520, jak i nowszych konstrukcjach z mobilnym Windowsem na pokładzie A my dalej brniemy naprzód, pośród świstu pocisków i huku eksplozji.

I na tym to polega, w tym tkwi esencja gry Halo: Spartan Assault – frajdzie z prostej rozrywki, nieskomplikowanej rozwałki w klasycznym stylu, niczym we wspominanym Alien Shooterze. Zabawa staje się tym fajniejsza, im zdobędziemy lepszą i bardziej zaawansowaną broń, a prawdziwa rozwałka rozpocznie się gdy siądziemy za sterami jednego z potężnych czołgów czy pojazdów obcych. Walki pojazdów zawsze były mocną stroną serii Halo, tak zostało i tutaj.

HSAD

Dzięki umiejscowieniu gry w uniwersum świata gier Halo, i wpleceniu w grę konkretnego wątku fabularnego okraszonego przerywnikami filmowymi, gra aspiruje do bycia czymś więcej, niż tylko prosta komórkową gierką i zabijaczem czasu. I zdecydowanie się to udaje – z cała pewnością stwierdzam, że Halo: Spartan Assault to przyzwoita gra akcji na urządzenia mobilne. Zdecydowanie więcej niż „tylko gierka”. To fajna gra akcji z porządnym klimatem sci-fi, która zapewni rozrywkę na wysokim poziomie na parę godzin.

Komórkowe Halo to gra fajna – jednak do miana hitu i zapisania się w pamięci graczy w kategorii legend brakuje bardzo wiele.

Werdykt: Przyzwoity shoot’em up. Warto spróbować, gdy gra będzie na wyprzedaży.

Ocena: 4-/5

Halo: Spartan Assault

stworzone przez 343 Industries i Vanguard Games

data premiery na WP: 18 lipca2013

Czas ukończenia : 5h

Gra również dostępna na stacjonarnego Windowsa, konsole Xbox i iOS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *