Digfender |

Digfender to jeden z tych małych komórkowych szatanów, które czają się gdzieś w otchłaniach internetowych sklepów. Ni to znane, ni przykuwające uwagę graficznymi fajerwerkami. Ale nie daj Boże szukałeś akurat kolejnej gry tower defense, a setki dobrych recenzji nie wzbudziły twojej czujności – jest już za późno, przepadłeś.

Ekipa z Mugshot Games wpadła na genialny w swej prostocie pomysł, aby do typowej gry tower defense dodać elementy z klasycznego Mega Drill, czy czegoś innego w tym stylu, gdzie kopiemy wgłąb ziemi. Gra oferuje 60 plansz, a w każdej z nich zadaniem gracza jest wykopanie tunelu wgłąb ziemi, zbierając po drodze przydatne surowce. Nie można kopać bezkarnie, bo jeśli zapuścimy się zbyt głęboko, przyjdzie nam stawić czoła nadciągającej hordzie potworów z głębin. I w tym miejscu wkracza stary, dobry i sprawdzony tower defense – naszym zadaniem jest wybudować wzdłuż tunelu odpowiedni system wież obronnych, aby żaden z wrogów nie przedostał się do głównego zamku, który mamy chronić. Z każdym kolejnym wykopanym fragmentem tunelu przyjdzie nam zmierzyć się z liczniejszą i potężniejszą falą wrogów, dzięki jednak zebranym surowcom i zdobytym złocie na pokonanych możemy ulepszyć nasz system obronny.

Pomysł z kopaniem tunelu jest genialny w swej prostocie. W każdej z plansz gracz może samodzielnie ustalić trasę tunelu, wybierając, czy ma być on bardziej kręty i łatwiejszy do obrony, czy tez skupić się na pozyskaniu jak największej ilości surowców. Zanim przekopiemy się do samego końca i serca jaskini zamieszkałej przez potwory, przyjdzie nam pokonać 7-10 fal nadchodzących wrogów.

W przypadku mechaniki gry tower defense nie odbiega ona zbytnio od utartego kanonu. Do dyspozycji oddano cztery wieże obronne (każda związana z jednym z żywiołów), które mogą być ulepszane w toku gry (razem z ulepszeniami mamy łącznie 12 typów wież w ramach 4 podstawowych rodzajów). Przeciwko nam zaś dziesiątki różnych rodzajów wrogów – mniejsi, więksi, szybsi, wolniejsi, do wyboru, do koloru. Wszystko to w prostej, ale doskonale pasującej do stylu gry dwuwymiarowej, rysunkowej grafice.

DFA

Ekipa z Mugshot Games wprowadziła kilka ciekawych rozwiązań. Po pierwsze, podstawą sukcesu są nie tylko dobrze rozmieszczone wieże obronne, ale również umiejętne wykorzystanie dostępnych pułapek (rozmieszczanych na trasie wykopanego tunelu) oraz system dodatkowych punktów ulepszających moce wież obronnych. Najważniejsze w Digfender staje się nie tyle to, aby mieć jak najwięcej jak najpotężniejszego sprzętu, ale to, jak zostanie rozmieszczony na planszy, aby zmaksymalizować potencjał obronny. Drugą ważnym szczegółem jest to, że każda wybudowana wieża obronna znacząco podwyższa koszt wybudowania kolejnej. Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Każdą z dostępnych wież możemy dodatkowo dosyć solidnie ulepszyć po ukończeniu każdego etapu za zdobyte punkty. Oczywiście, najlepiej punktowane jest zawsze nieprzepuszczenie ani jednego wroga do naszego zamku. Przechodząc dany etap kolejny raz można wytyczyć alternatywną trasę, aby odkopać pradawny artefakt, dzięki któremu odblokujemy dodatkowe ulepszenia.

W rezultacie na początku każdej planszy musimy trochę pogłówkować, jak wytyczyć trase tunelu i jak rozplanować ustawienie wież obronnych. I potem główkować dalej, jak kopać głębiej.

Werdykt: Wciąga to niesamowicie. To jest ten typ wciągającej gry, która pochłania każdą wolną chwilę, gdy akurat telefon jest pod ręką. Digfender będzie was odrywać od obowiązków w pracy, od nauki w szkole i od obowiązków w domu.

Ocena: 5-/5

Stopka

Digfender

Stworzone przez: Mugshot Games

data premiery: 18 listopada 2015 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *