powyżej: widok na wulkaniczne jeziora Öskjuvatnn i Viti.


Askja |

Celem pierwszej wyprawy w Interior był wulkan Askja, którego krater wulkanu znajduje się na wysokości ponad 1000 m n.p.m. Byłem tam we wrześniu, trafiając na idealną pogodę. Świeciło mocne słońce, niebo było błękitne i  niemal bezchmurne, a w okolicach wulkanu spadł pierwszy śnieg. Arktyczny krajobraz zapiera dech w piersiach, kontrast czerni skał, bieli śniegu.

Askja14
Droga do wulkanu

W kraterze Askji mamy dwa jeziora – większe, Öskjuvatnn i mniejsze – Viti.

Öskjuvatn jest błękitną perłą krystalicznie czystej wody chronionej przez zbocza krateru. Mimo, że jest jednym z najgłębszych i największych jezior Islandii, wydaje się być nieskażone działalnością człowieka, pierwotnie czyste. Może to za sprawą jego położenia i długiej, trudnej drogi, a może trochę niezbyt szczęśliwej historii. Na początku ubiegłego wieku dwójka niemieckich naukowców, Walter von Knebel i Max Rudloff, którzy wyruszylizbadać ten względnie młody wulkan i młode jezioro, przepadła bez śladu. Do dzisiaj nikt nie ma pojęcia co się z nimi stało i w jaki sposób zaginęli.

Askja8
Panorama krateru
Askja7
Öskjuvatnn w całej okazałości.

Drugie z jezior znajduje się w małym kraterze Viti, ma mleczno-błękitny kolor – z krateru wydobywają się duże ilości jakichś gorących siarkowych gazów, przez co woda jest podgrzewana jak w garnku. W przewodnikach było napisane, że woda ma 21 stopni – byłem, sprawdziłem – jest dużo zimniejsza. WOda miała maksymalnie 15 stopni, a powietrze – poniżej zera. Przynajmniej mogę odhaczyć ‘Kąpiel w wulkanie’ na liście rzeczy, które chciałem zrobić w życiu.

W drodze do domu, żegnał mnie Herðubreið oświetlany promieniami zachodzącego słońca. Siarczkowy zapach skóry, który zawdzięczam wulkanicznemu źródełku młodości udaje się zmyć dopiero po dwóch dniach.

Askja3
Alex z Niemiec i Mateusz z Polski idący skrajem krateru Viti.

Ciekawostki.

Porządku w parku narodowym Vatnajökull pilnują Rangersi. Jeśli znajdziesz się w tarapatach, np. zaliczysz dachowanie w środku wulkanicznej pustyni, złapie cię zamieć śnieżna, i na dodatek zaczyna się robić ciemno, przyjadą z pomocą. Jeśli gdzieś nie da rady dojechać zwykłym jeepem, powiedzą nam to zawczasu, aby oszczędzić sobie kłopotu później.

Wracając z krateru w stronę bazy, minąłem po drodze jeszcze parę turystów, którzy byli na tyle głupi, żeby pomimo ostrzeżeń pchać się do krateru zwykłym SUVem. Trochę zabawne wydawało mi się, kiedy żona (prawdopodobnie) opieprzała męża ‘A nie mówiłam, że  ugrzęźniemy w śniegu?’ Cóż za shadenfreude…

Askja5
Davida już kiedyś przedstawiałem.

Wracając z Askji na pewnym odcinku musieliśmy zjechać z drogi, która była zawalona śniegiem i pojechać tuż obok niej po w miarę znośnym terenie. Wracaliśmy kawałek z Ranger Lady uzbrojeni w…. grabie i łopaty, żeby zatrzeć nasze ślady. Dlaczego i po co?

Askja4
Grzbiet kaldery wulkanu Askja.
Askja9
Jak cokolwiek może znosić takie warunki pogodowe?

Żeby ludzie jeździli generalnie po wytyczonym szlaku i nie myśleli, że skoro tam są ślady to ‘ja też tak mogę’. Potem zrobią tak następni i następni i wulkaniczny krajobraz zostanie rozjeżdżony przez opony samochodów. Musimy zostawić przyrodę tak, jak ją zastaliśmy. To trochę jak operacja plastyczna na twarzy Matki Natury, ale z drugiej strony Islandczycy mają sporo racji – zachowanie środowiska naturalnego jest dla nich priorytetem.


To kolejny wpis z serii odgrzewanych kotletów o Islandii. Więcej o życiu na Islandii możecie przeczytać tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *