Jak to teraz bywa w modzie, tak samo Bethesda wydała kupę dodatków-pierdółek dających kilka przedmiotów dawanych gratis z okazji kupienia gry na rok przed premierą w metalowym, a nie plastikowym pudełku.

Były cztery takie mini-addony: Tribal Pack, Classic Pack, Caravan Pack i Mercenary Pack. Osobiście uważam takie coś za kompletny bezsens, ponieważ przedmioty te otrzymujemy „w nagrodę” na samym początku gry. Skutkuje to tym, że zamiast na początku męczyć się z zardzewiałymi pistoletami dostajemy całkiem przyzwoite strzelby czy pancerze – a z drugiej strony, przedmioty te nie są aż tak wybitnie dobre, żeby posłużyły nam przez dłuższy czas – ponieważ wkrótce i tak znajdziemy lepsze zabawki.

Jak ktoś chce, te wszystkie cztery dodatki zostały ostatecznie spięte w jeden nieco większy, ale nadal mały dodatek o nazwie Couriers Stash. Nic ciekawego jednak.

Ciekawszym dodatkiem modyfikującym nasz arsenał jest dodatek Gun Runners Arsenal. Dodaje on kilka unikatowych broni, często o całkiem ciekawych właściwościach dodatkowych (np. wyrzutnia rakiet z metalową tarczą). Najważniejsze jest jednak to, że na Pustkowiu Mojave pojawią się teraz odmienione wersje praktycznie każdej z broni, oznaczone krótkim skrótem (GRA). Z wyglądu i właściwości nie będą się odróżniać od pierwowzorów, ale każda z nich będzie miała możliwość zamontowania kilku ulepszeń. Dzięki temu dodatkowi praktycznie każda z broni będzie modyfikowalna, dzięki czemu dostępny arsenał w praktyce zostaje bardzo rozbudowany.

 

Nie wgłębiałem się zbytnio w fanowskie mody, ściągnąłem kilka, które moim zdaniem wnosiły coś ciekawego. Nie brałem modów z dodatkowymi przygodami, może się jeszcze skuszę.

Pierwszym polecanym przeze mnie modem jest Willow – otrzymujemy nową towarzyszkę naszej podróży, która możemy zwerbować niezależnie od limitu aktualnych kompanów. Mod ten jest fajny dlatego, że Willow jest o wiele bardziej „interaktywna” niż pozostali kompani. Wątek jej zadania jest o wiele dłuższy i bardziej rozbudowany, dostaniemy tez kilka małych zadanek pobocznych. Będziemy mogli ją szkolić, a także w porównaniu z innymi towarzyszami ma o wiele więcej do powiedzenia.

Oprócz tego polecam trzy mody „techniczne”. Electro City znacznie poprawia jakość elektrycznego oświetlenia w nocy, a dodatkowo pozwala „przyciemnić” noc, tak, że o północy jest naprawdę ciemno jak u Murzyna pod pachą. Drugim jest Nevada Skies, dodający wiele efektów pogodowych, nie tylko deszcze, ale też prawdziwe burze piaskowe czy radioaktywne burze. Ostatnim jest Classic Energy Weapons. Był on absolutnie niezbędny w Falloucie 3 wszystkim fanom klasycznie wyglądających  broni energetycznych. W New Vegas mamy już dostęp do klasycznych broni plazmowych, ale mimo wszystko miło jest trzymać stary i sprawdzony karabin laserowy serii Wattz 2000, a nie tego „kwadraciaka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *